Skład chemiczny tej stali krąży po internecie w jednej, powtarzanej wszędzie wersji. Osiem pozycji zgadza się z kartą materiałową huty co do setnej procenta. Dziewiąta w tej karcie nie występuje. Nie znalazłem po polsku ani jednego tekstu o Aogami Super, który sięgałby do źródła, więc zacznę od tego, co producent faktycznie publikuje.

Skąd „niebieski papier”
Nazwa nie ma nic wspólnego z kolorem stali ani z żadną legendą. Wynika z porządków w magazynie.

Gatunki wychodzące z huty owijano w papier różnych kolorów, żeby dało się je rozróżnić na składzie i u hurtownika. Żółty, czyli kigami, oznaczał gatunek podstawowy. Biały, shirogami, gatunek o wysokiej czystości. Niebieski, aogami, ten stopowany wolframem i chromem. Papier dawno zniknął, a nazwy zostały i funkcjonują dziś jako oznaczenia handlowe.
Kto to produkuje
Tu jest pierwsza rzecz do poprawienia. Dotyczy praktycznie wszystkich polskich opisów tej stali, łącznie z tym, który stał pod tym adresem do dzisiaj. Stal wytwarzała firma Hitachi Metals, ale ta nazwa jest nieaktualna od kilku lat. Po przejęciu przez konsorcjum inwestycyjne spółka zmieniła nazwę handlową na Proterial, Ltd., ze skutkiem od stycznia 2023 roku.
Produkcja siedzi w hucie w Yasugi w prefekturze Shimane, a linia stali narzędziowych i nożowniczych nosi markę YSS, czyli Yasugi Specialty Steel. Historyczna nazwa stali z tego zakładu to Yasuki Hagane. Wszystkie gatunki, o których tu mowa, pochodzą z jednego miejsca i mają publicznie dostępne karty materiałowe.
Rodzina z jednej huty
Aogami Super nie stoi osobno. To najwyżej stopowany członek rodziny, w której wszystkie gatunki dzielą tę samą bazę.
Różnica między shirogami a aogami to dwa dodatki. Różnica między aogami a Super to trzeci dodatek i więcej węgla.
Shirogami to praktycznie czyste żelazo z węglem, bez dodatków stopowych, za to o wysokiej czystości. Shirogami 1 ma 1,25–1,35% węgla, Shirogami 2 około 1,05–1,15%. Aogami dokłada do tej samej bazy chrom i wolfram: Aogami 2 ma 1,00–1,50% wolframu, Aogami 1 od 1,50 do 2,00%.
Aogami Super idzie najdalej. Ma w tej rodzinie najwięcej węgla, najwięcej wolframu i jako jedyny zawiera wanad, co przy tak niskiej zawartości pierwiastków stopowych w pozostałych gatunkach robi wyraźną różnicę w strukturze węglików.
Molibden, którego nie ma
Stary tekst pod tym adresem podawał skład z dokładnością do setnych procenta. Sprawdziłem każdą pozycję wobec karty huty. Wynik jest ciekawszy, niż się spodziewałem.
Kreska przy molibdenie nie jest przeoczeniem, bo chrom i wanad mają w tej samej karcie podane pełne zakresy.
Osiem z dziewięciu pozycji zgadza się idealnie. Dziewiątą jest molibden i w oficjalnej karcie po prostu go nie ma. Mimo to dziesiątki sklepów, blogów, a nawet jedna prawdziwa japońska kuźnia dopisują go w składzie jako 0,30–0,50%.
Skąd to się wzięło? Nie wiem. Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest prozaiczne – ktoś kiedyś pomylił molibden z wanadem albo dołożył efektowniej brzmiący pierwiastek do opisu produktu, a wszyscy następni przepisali gotową tabelkę, nie zaglądając do źródła. W tabeli poniżej podaję to, co publikuje huta.
| Pierwiastek | Aogami Super wg huty |
|---|---|
| węgiel C | 1,40–1,50% |
| krzem Si | 0,10–0,20% |
| mangan Mn | 0,20–0,30% |
| chrom Cr | 0,30–0,50% |
| wolfram W | 2,00–2,50% |
| wanad V | 0,30–0,50% |
| fosfor P | do 0,025% |
| siarka S | do 0,004% |
Ta sama karta podaje jeszcze parametry obróbki: wyżarzanie w 750–780°C, hartowanie w 780–830°C w wodzie albo w oleju, odpuszczanie w 160–230°C. Twardość w stanie dostawy nie przekracza 229 HBW.
Chrom, który niczego nie chroni
Obecność chromu w składzie rodzi u czytelników przekonanie, że aogami jest „trochę nierdzewna”. Nie jest, i warto zobaczyć, o jakiej skali mówimy.
Pierwszy słupek jest ledwie widoczny i to nie błąd rysunku. Tak wygląda pół procenta na skali do szesnastu.
Warstwa pasywna, która daje stali odporność na korozję, powstaje dopiero powyżej 12–13 procent chromu. VG-10, klasyczna japońska stal nierdzewna, ma go około 15%. Aogami Super ma 0,30–0,50 procent, czyli kilkadziesiąt razy mniej, niż byłoby potrzebne.
Chrom jest tu dla czegoś innego. Poprawia hartowność i wpływa na strukturę węglików. Z rdzą nie ma to nic wspólnego, a nóż z tej stali rdzewieje tak samo ochoczo jak każdy inny węglowy. Różnicę między obiema rodzinami stali rozłożyłem w tekście o stali węglowej i nierdzewnej.
Hartowność to nie twardość
Zdanie „aogami jest twardsza od shirogami” powtarza się w opisach sklepowych i jest nieprecyzyjne. Huta deklaruje dla obu rodzin to samo: po hartowaniu 60 HRC i więcej. To minimum gwarantowane, nie parametr gotowego noża.
Realna różnica leży gdzie indziej. Shirogami trzeba hartować szybko, w wodzie, z niewielkim marginesem błędu, a część ostrzy pęka nawet w rękach doświadczonych kowali. Aogami toleruje olej i szersze okno temperatur, więc wyniki są powtarzalne. To właśnie hartowność i akurat tu przewaga jest bezsporna.
Trzeba jednak powiedzieć, czyj to właściwie problem, bo z opisów sklepowych wynika co innego. Hartowność jest korzyścią kowala, nie użytkownika. Przekłada się na mniejszy odsetek braków w kuźni, a nie na lepsze cięcie w kuchni. Sprzedawcy przedstawiają to jako zaletę dla klienta i to już nadinterpretacja.
Ile ma gotowy nóż
Twardość finalną ustawia kowal, nie huta, i widać to po rozrzucie deklaracji. Moritaka Hamono podaje 64–65 HRC, Takeda Hamono 63–64, Konosuke od 61 wzwyż, Kohetsu 64. Kuźnia Sakai Ichimonji Mitsuhide deklaruje natomiast 67 HRC i nazywa tę stal najtwardszą w całej rodzinie Yasuki.
Ta ostatnia liczba odstaje od reszty rynku na tyle, że traktuję ją ostrożnie. Możliwe, że doszło do pomieszania z twardością tuż po hartowaniu, przed odpuszczaniem. Sam rozrzut od 61 do 67 jest zresztą najlepszym dowodem na to, że twardość to decyzja obróbki cieplnej, a nie cecha stali. Co ta liczba w ogóle mierzy i jaką ma niepewność, rozpisałem w osobnym tekście o HRC.
Czy ta stal naprawdę jest „super”
Nazwa robi robotę marketingową i warto ją skonfrontować z pomiarem. Zrobił to Larrin Thomas, metalurg prowadzący Knife Steel Nerds, i to dwukrotnie.
W analizie stali stopowanych wolframem zwrócił uwagę na rzecz, o której opisy sklepowe milczą. Wolfram tworzy twarde węgliki, to prawda, ale jest pierwiastkiem ciężkim. Nawet trzy procent wagowo daje mniej niż dwa procent objętościowe węglików, a same węgliki są przy tym stosunkowo duże i szeroko rozstawione. Ich wkład w odporność na ścieranie jest więc mniejszy, niż sugerowałby sam procent w tabeli.
Dwa lata później doszedł pomiar. W teście CATRA obejmującym czterdzieści osiem gatunków stali Blue Super wylądował w dolnej części stawki, czyli gorzej, niż spodziewał się sam prowadzący badanie, mimo że na papierze wygląda na stal z wysokiej półki. Osobno odnotowano bardzo słabą udarność, co było jedną z przesłanek przy projektowaniu przez tego samego autora nowej stali jako alternatywy.
Wniosek nie brzmi „to zła stal”. Brzmi tak, że Aogami Super zajmuje wąską niszę – dobra kowalność i przyzwoita odporność na ścieranie, kupione kosztem udarności. Kto szuka stali uniwersalnej, szuka gdzie indziej.
Rdza, ostrzenie, wyszczerbienia

Korozja. Aogami rdzewieje praktycznie tak samo szybko jak shirogami, bo pół procenta chromu niczego nie zmienia. Zasada jest ta sama co przy każdej stali węglowej. Wytrzeć zaraz po kontakcie z cytrusami, pomidorem albo cebulą i nie odkładać mokrego noża. Patyna, czyli ciemna warstwa tlenków, jest naturalna i spowalnia dalszą korozję, więc nie ma sensu z nią walczyć.
Ostrzenie. Przy twardości rzędu 63–65 HRC finisz jest trudniejszy niż w shirogami, bo trudniej uformować fazę na miękkim kamieniu wykańczającym. Różnica jest jednak niewielka w skali wszystkich stali nożowniczych. Aogami przy 65 HRC nadal ostrzy się łatwiej niż niejedna nierdzewna stal proszkowa o podobnej twardości.
Wyszczerbienia. Tu trzeba uważać. Wysoki węgiel w roztworze plus wysoka twardość oznaczają niską udarność, więc cienka krawędź pod małym kątem nie wybacza uderzenia w kość ani w szklaną deskę. Naprawa wyszczerbienia w tak twardej stali zajmuje sporo czasu.
Dlaczego prawie zawsze laminat
Niemal wszystkie noże z tej stali mają konstrukcję warstwową, san mai albo warikomi. Powód jest metalurgiczny, nie estetyczny. Rdzeń o takiej twardości i takiej udarności byłby zbyt kruchy jako pełna klinga, a miękka okładzina przejmuje naprężenia zginające zarówno przy hartowaniu, jak i przy pracy.
Wersje pełnostalowe, czyli honyaki, z Aogami Super istnieją, ale są rzadkie, drogie i wymagają obróbki cieplnej na poziomie mistrzowskim. Różnice między konstrukcjami klingi opisałem przy okazji przewodnika po rodzajach japońskich noży, a samą metodę warikomi pokazuje dobrze konstrukcja higonokami.
Kto z niej robi noże
Kuźnie deklarujące Aogami Super to między innymi Moritaka Hamono, Takeda Hamono, Konosuke, Kohetsu, Hinoura i Sakai Ichimonji Mitsuhide. W sklepie znajdziesz też produkcję seryjną, na przykład santoku z rdzeniem z tej stali w konstrukcji laminowanej, czyli dokładnie w formie, w jakiej ta stal najczęściej trafia do kuchni.
Dwie uwagi zakupowe na koniec tej sekcji.
Po pierwsze, popularne zestawienia „najlepszych kuźni Aogami Super” bywają nieaktualne. Krąży w nich na przykład Shigefusa, który tej stali nie używa – od lat pracuje na szwedzkiej stali węglowej 26C3.
Po drugie, uważaj na oferty opisane jako „nóż ze stali aogami”, bez numeru gatunku. Różnica między Aogami 2 a Aogami Super jest realna i widać ją w cenie. Warto więc wymagać konkretnego oznaczenia. Ten sam mechanizm opisałem, sprawdzając, co huta Takefu podaje o stali VG-XEOS, a co dopisali sprzedawcy.
Nie, to nie jest stal do mieczy
Skojarzenie z mieczami samurajskimi pojawia się przy japońskich stalach odruchowo. Tutaj jest podwójnie błędne.
Po stronie procesu: tamahagane, stal mieczowa, powstaje w tradycyjnym piecu dymarskim z rudy żelaza, a aogami w nowoczesnym piecu elektrycznym o kontrolowanym składzie. To dwie zupełnie różne technologie.
Po stronie składu: pomiary próbek tamahagane wykazały około 1,06 procent węgla i brak dodatków stopowych, czyli skład bliższy shirogami 2 niż Aogami Super. Zbieżność jest przypadkowa i nie wynika z żadnego pokrewieństwa technologicznego.
Nie znalazłem zresztą wiarygodnego źródła podającego, w którym roku Aogami Super w ogóle powstała. Skoro nikt tego nie podaje, nie będę zgadywał.
Najczęstsze pytania
Jaki jest skład stali Aogami Super?
Według karty materiałowej huty: 1,40–1,50% węgla, 0,10–0,20% krzemu, 0,20–0,30% manganu, 0,30–0,50% chromu, 2,00–2,50% wolframu, 0,30–0,50% wanadu oraz limity dla fosforu i siarki. Molibden, który pojawia się w wielu opisach sklepowych, nie występuje w oficjalnej karcie.
Czym Aogami Super różni się od shirogami?
Shirogami to praktycznie czyste żelazo z węglem, bez dodatków stopowych. Aogami dokłada chrom i wolfram, a Aogami Super podnosi jeszcze zawartość węgla i wolframu oraz jako jedyny w rodzinie zawiera wanad. Praktyczną konsekwencją jest lepsza hartowność, czyli szersze okno temperatur przy hartowaniu.
Czy Aogami Super jest odporna na rdzę?
Nie. Chromu jest w niej 0,30–0,50 procent, a warstwa pasywna dająca odporność na korozję powstaje dopiero powyżej dwunastu do trzynastu procent. Chrom pełni tu inną rolę: poprawia hartowność i wpływa na strukturę węglików. Nóż z tej stali wymaga wycierania po każdym użyciu.
Ile HRC ma nóż z Aogami Super?
Huta gwarantuje po hartowaniu minimum 60 HRC, ale twardość gotowego noża ustawia kowal. Deklaracje wytwórców mieszczą się w przedziale od 61 do 65 HRC, przy czym jedna kuźnia podaje 67, co odstaje od reszty rynku. Rozrzut pokazuje, że to parametr obróbki cieplnej, nie samej stali.
Czy Aogami Super to najlepsza stal nożownicza?
Nie w świetle pomiarów. W teście CATRA obejmującym czterdzieści osiem gatunków wypadła w dolnej części stawki, gorzej, niż spodziewał się prowadzący badanie, a jej udarność jest bardzo niska. To stal do wąskiej niszy: dobra kowalność i przyzwoita odporność na ścieranie kosztem odporności na wyszczerbienia.
Kto produkuje stal Aogami Super?
Huta w Yasugi w prefekturze Shimane, pod marką YSS, czyli Yasugi Specialty Steel. Firma nazywała się Hitachi Metals, ale od stycznia 2023 roku działa pod nazwą Proterial. Wiele opisów sklepowych nadal podaje starą nazwę.
Skąd nazwa „niebieski papier”?
Od koloru papieru, w który owijano poszczególne gatunki stali w magazynie huty, żeby dało się je rozróżnić. Żółty oznaczał gatunek podstawowy, biały gatunek o wysokiej czystości, a niebieski ten stopowany wolframem i chromem. Papier zniknął, nazwy zostały.