Jak powstaje ręcznie kuty nóż: od sztaby stali do rękojeści

Nóż soba kiri Tojiro 30 cm ze stali Shirogami z czarną powierzchnią kurouchi pozostawioną po kuciu

Nóż kuchenny z Sakai przechodzi zwykle przez ręce co najmniej trzech rzemieślników, a na klindze nie ma nazwiska żadnego z nich. Jest za to nazwa firmy, która go sprzedaje. To dobry punkt wyjścia do opisu całego procesu, bo pokazuje coś, czego nie widać w opisach „ręcznie kutych” noży: że kucie jest tylko pierwszym z kilkunastu etapów i wcale nie tym, który najbardziej decyduje o jakości.

Nóż soba kiri Tojiro 30 cm ze stali Shirogami z czarną powierzchnią kurouchi pozostawioną po kuciu
Nóż do makaronu soba ze stali Shirogami. Czarna powierzchnia to zgorzelina z kucia, a jasny pas przy krawędzi pokazuje, gdzie szlifierz zdjął ją do gołej stali.

Dwa materiały, jedna klinga

Większość japońskich noży kutych ręcznie ma konstrukcję kasumi. Składa się z dwóch materiałów o zupełnie innych zadaniach.

Hagane to twarda stal węglowa, najczęściej Shirogami albo Aogami z huty w Yasugi. Z niej powstaje krawędź. Jigane to miękkie żelazo albo niskowęglowa stal, która tworzy resztę klingi. Amortyzuje uderzenia, chroni kruchą hagane przed pęknięciem i ułatwia późniejsze szlifowanie.

Skąd taki podział? Historycznie twarda stal była droga, a czysta stal węglowa zahartowana na pełną twardość pęka zbyt łatwo. Czym różnią się obie stale węglowe, opisałem przy Hideo Kitaoce, który pracuje na obu.

Zgrzewanie i kucie

Pierwszy etap to połączenie obu materiałów w jeden kawałek. Japończycy nazywają go tansetsu, czyli zgrzewaniem ogniowym. Kowal nagrzewa hagane i jigane, posypuje styk topnikiem i łączy je uderzeniami młota.

Topnik rozpuszcza tlenki na powierzchni metalu, bez których warstwy by się nie połączyły. Tu źródła się rozchodzą. Oficjalny portal rzemiosła tradycyjnego podaje kwas borowy i temperaturę około 900°C. Jeden z warsztatów w Sakai opisuje boraks z dodatkiem proszku żelaza i około 1000°C. Każda pracownia ma własną recepturę.

Potem przychodzi kucie na kształt, hizukuri. Kowal wielokrotnie nagrzewa zgrzany kęs i młotkuje go, aż powstanie zarys noża z trzpieniem. To ten etap widać na filmach i to on nadał całej technice nazwę. Pod względem czasu stanowi jednak ułamek pracy.

Wyżarzanie, hartowanie, odpuszczanie

Temperatury w kolejnych etapach kuciaSchemat, nie pomiar. Os pionowa to temperatura, os pozioma kolejne etapy. Zgrzewanie ogniowe: okolo 900 do 1000 stopni, zaleznie od warsztatu. Kucie na ksztalt: wielokrotne nagrzewanie. Wyzarzanie: 700 do 800 stopni i powolne studzenie. Hartowanie: 750 do 800 stopni i gwaltowne schlodzenie w wodzie albo oleju. Odpuszczanie: okolo 150 do 200 stopni.Od zgrzewania do odpuszczania: cztery okna temperaturSchemat na podstawie opisów warsztatów z Sakai. Zakresy różnią się między źródłami.0°C200°C400°C600°C800°C1000°Czgrzewanieok. 900–1000°Ckucie na kształtwiele nagrzańwyżarzanie700–800°C, wolne stygnięciehartowanie750–800°C, woda albo olejodpuszczanieok. 150–200°CgwałtowneschłodzeniePrzy hartowaniu austenit zamienia się w twardy, ale kruchy martenzyt. Odpuszczanie zdejmuje część tej kruchościkosztem odrobiny twardości. Bez niego nóż byłby twardy jak szkło i równie łatwo by pękał.
Kolejność nagrzań od zgrzewania po odpuszczanie. Wysokości są schematyczne, a zakresy pochodzą z opisów warsztatów z Sakai.

Po kuciu stal jest pełna naprężeń. Żeby ją uspokoić, kowal robi wyżarzanie: nagrzewa klingę do 700–800°C i pozwala jej stygnąć powoli, najlepiej razem z piecem. Stal mięknie, więc łatwiej ją potem przycinać i obrabiać.

Właściwą twardość daje dopiero hartowanie, po japońsku yaki-ire. Klingę nagrzewa się do 750–800°C i gwałtownie studzi. Stal Shirogami, bez dodatków stopowych, hartuje się niemal zawsze w wodzie, która chłodzi szybko, ale grozi pęknięciem. Aogami, z chromem i wolframem, ma szersze okno i częściej trafia do oleju.

Co się wtedy dzieje w środku? Rozgrzana stal ma strukturę zwaną austenitem. Przy gwałtownym studzeniu zamienia się w martenzyt, bardzo twardy, ale kruchy jak szkło. Dlatego zaraz potem przychodzi odpuszczanie, czyli ponowne, łagodne nagrzanie. Warsztaty podają temperatury od około 150 do 200°C. Stal traci odrobinę twardości, a zyskuje odporność na pękanie.

Nóż szefa kuchni Tsunehisa 21 cm ze stali Aogami Super z młotkowaną powierzchnią klingi
Nóż ze stali Aogami Super z młotkowaną fakturą przy grzbiecie i wypolerowanym pasem przy krawędzi. Każde wykończenie to osobny etap pracy szlifierza.

Glinka i honyaki

Glinka przy hartowaniu klingi honyakiPrzekroj i widok boczny klingi honyaki. Glinka nalozona grubo na grzbiet i cienko przy ostrzu. Przy hartowaniu ostrze stygnie szybko i staje sie twarde, grzbiet wolniej i pozostaje miekszy. Granica miedzy strefami jest widoczna jako hamon. W nozach kasumi twarda stal jest tylko przy krawedzi, a miekkie zelazo amortyzuje, wiec taka technika nie jest konieczna.Glinka, która decyduje o twardościHartowanie różnicowe klingi z jednego kawałka stali, czyli honyaki.przekrój z glinkągruba warstwana grzbieciecienka przy ostrzuhamongrzbiet: miększy, wytrzymałyostrze: twardeW honyaki cała klinga to twarda stal, więc glinka ratuje grzbiet przed kruchością.Ryzyko jest duże: jeden z kowali z Sakai mówi o co najmniej jednejna dziesięć klingi, które pękają przy hartowaniu.W nożu kasumi rolę amortyzatora pełni miękkie żelazo.
Gruba glinka na grzbiecie spowalnia studzenie, cienka przy ostrzu pozwala mu stwardnieć. Granica między strefami to hamon.

Przed hartowaniem niektórzy kowale pokrywają klingę pastą z gliny, co nazywa się tsuchioki. Grubsza warstwa na grzbiecie spowalnia studzenie, cieńsza przy ostrzu pozwala mu schłodzić się szybko. W efekcie krawędź twardnieje, a grzbiet pozostaje bardziej wytrzymały.

Jak powszechna jest to technika? Tu źródła się różnią. Oficjalny opis procesu z Sakai wymienia nakładanie glinki jako zwykły etap, który ma zapewnić równomierne studzenie całej klingi, natomiast warsztaty specjalizujące się w nożach honyaki opisują ją jako technikę przede wszystkim dla nich.

Honyaki to klinga z jednego kawałka twardej stali, bez miękkiej okładziny, hartowana jak miecz. Tu glinka to konieczność. Nic innego nie chroni grzbietu przed kruchością. Granica między strefami twardości tworzy na klindze falistą linię, hamon, której przebiegu kowal nie jest w stanie w pełni zaplanować.

Ryzyko jest ogromne. Kowal z Sakai o nazwisku Togashi przyznał w rozmowie z kanadyjskim sklepem, że nawet u niego co najmniej jedna klinga honyaki na dziesięć pęka albo łamie się przy hartowaniu. Stąd cena tych noży.

Prostowanie, szlif i rękojeść

Zahartowana stal zmienia objętość i się wygina. Przed ostrzeniem trzeba ją prostować ręcznie, na zimno, uderzeniami i naciskiem. Etap nazywa się hizumitori. Jeśli się go pominie, krawędź po naostrzeniu wyjdzie falista.

Potem nóż trafia do szlifierza. Szlif i ostrzenie to w Sakai osobny zawód, a oficjalny opis procesu wymienia aż 27 kroków, zaczynając od zgrubnego szlifu, a kończąc na polerowaniu. Inne źródła mówią o „ponad dziesięciu”, zależnie od tego, jak drobno liczą czynności. Tu powstaje geometria klingi, która decyduje o cięciu bardziej niż gatunek stali, o czym piszę przy agresji cięcia.

Ostatnia jest rękojeść. W nożach z tradycyjną rękojeścią wa nagrzany trzpień wbija się w drewno i opukuje drewnianym młotkiem, sprawdzając pion i wyważenie. Typy rękojeści opisałem w osobnym tekście o rękojeściach japońskich noży.

Kto właściwie robi nóż

Kto robi noz w Sakai, a kto w TosaPorownanie organizacji pracy. W Sakai noz przechodzi przez rece kowala, szlifierza, czesto osobnego rzemieslnika od rekojesci, a na koniec trafia do hurtownika, ktorego marka widnieje na klindze. W Tosa jeden warsztat wykonuje caly proces od kucia po wykonczenie, metoda wolnego kucia. W Echizen kowale dzialaja w spoldzielni Takefu Knife Village.Jeden nóż, trzy sposoby pracyDlatego na nożu z Sakai zwykle widnieje nazwa firmy, a nie nazwisko kowala.SAKAIkajiyakowal: kucie i hartowanietogishiszlifierz: szlif i ostrzenierękojeśćosobny rzemieślnik lub szlifierztonyahurtownik: kontrola i markajego marka trafia na klingęTOSAjeden warsztat od kucia do wykończeniametoda wolnego kucia, bez sztywnych szablonówECHIZENspółdzielnia Takefu Knife Villagesamodzielni kowale, wspólna infrastrukturaNa nożach dla pasjonatów coraz częściej pojawia się nazwisko konkretnego kowala. To odejście od modelu z Sakai,w którym nóż był pracą zespołową, a podpisywał go ten, kto brał odpowiedzialność za całość.
Trzy regiony, trzy modele pracy. Sakai stawia na specjalizację, Tosa na samodzielny warsztat, Echizen na spółdzielnię.

W Sakai nóż jest pracą zespołową. Kowal, czyli kajiya, kuje i hartuje. Szlifierz, togishi, nadaje ostrze i wykończenie, a rękojeść osadza osobny rzemieślnik albo sam szlifierz, zależnie od warsztatu. Na koniec nóż trafia do hurtownika, zwanego tonya, który kontroluje jakość i sprzedaje go pod własną marką.

Stąd bierze się rzecz, która dziwi kupujących: na klindze z Sakai widnieje zwykle nazwa firmy, a nie kowala. Sygnaturę, czyli mei, wybija dodatkowo osobny rzemieślnik dłutem i młotkiem. Dziś coraz więcej noży dla pasjonatów nosi nazwisko konkretnego kowala, co jest odejściem od tego modelu.

W Tosa, dzisiejszej prefekturze Kōchi, jest odwrotnie. Jeden warsztat, często rodzinny, sam kuje, hartuje, szlifuje i wykańcza nóż, metodą swobodnego kucia bez sztywnych szablonów. W Echizen kowale działają w spółdzielni Takefu Knife Village, o której pisałem przy Takeshim Sajim.

Ile noży dziennie powstaje? Według relacji z warsztatów w Sakai mistrz wykuwa około dwudziestu klingi standardowej jakości albo około pięciu, gdy pracuje nad najwyższą. To rzemiosło z wyraźnym tempem, a nie powolny rytuał z filmów.

Czy kucie poprawia stal

W opisach sklepowych kucie „zagęszcza stal” i „rozdrabnia ziarno”. Metalurg Larrin Thomas z serwisu Knife Steel Nerds sprawdził oba twierdzenia i odrzucił. Stal z huty jest po walcowaniu w pełni zwarta, a w temperaturze kucia ziarno raczej rośnie, niż maleje. O właściwościach decyduje obróbka cieplna.

Metoda, w której klingę wycina się z płaskownika, czyli stock removal, nie jest według niego gorsza. Tak powstaje większość noży fabrycznych i wiele rzemieślniczych na Zachodzie.

Kucie ma za to realne zalety, tylko inne niż obiecywane. Pozwala zgrzać hagane z jigane, zrobić damast, wyprowadzić integralny bolster i zmarnować mniej materiału. Szerzej rozbieram ten i inne mity w tekście o faktach i mitach o nożach japońskich.

Santoku Satake 17 cm z matowym wykończeniem nashiji
Wykończenie nashiji, matowe jak skórka gruszki. Kolejny sposób na to, jak szlifierz kończy klingę po hartowaniu.

Co decyduje o wartości noża rzemieślniczego

Rzemiosło podnosi cenę noża. Wartość na rynku wtórnym tworzy jednak coś innego: historia. Najlepiej udokumentowany przykład to nóż szefa kuchni, który wykonał amerykański kowal Bob Kramer dla Anthony’ego Bourdaina. Na aukcji w 2019 roku, przy estymacji 4–6 tysięcy dolarów, sprzedano go za ponad 231 tysięcy. Zapłacono za właściciela, nie za stal.

Często cytowana kwota 2,1 miliona dolarów za „The Gem of the Orient” dotyczy noża Bustera Warenskiego wysadzanego szmaragdami i diamentami. Pochodzi z przewodnika kolekcjonerskiego, a nie z publicznego protokołu aukcji, więc warto ją traktować ostrożnie.

Przy zwykłych nożach rzemieślniczych liczą się rzeczy prostsze: kto jest wytwórcą i czy da się to sprawdzić, czy nóż ma sygnaturę, w jakim jest stanie i czy ma dokumentację pochodzenia. Obiegowe liczby o „rynku noży kolekcjonerskich wartym miliardy” nie mają oparcia w żadnym raporcie dotyczącym samego kolekcjonerstwa. Istniejące raporty obejmują cały rynek noży razem.

Parametry też warto sprawdzać u źródła. Stal SG2 w nożach Miyabi producent podaje z twardością około 63 HRC. Liczba 66 HRC, przypisywana jej w niektórych opisach, dotyczy innej stali, MC66, z linii Black. Więcej o tym przy marce Miyabi.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda ślad kucia na gotowym nożu, dobrym przykładem jest nóż Tojiro do makaronu soba ze stali Shirogami w wykończeniu kurouchi. Jego czarna powierzchnia to zgorzelina, której po kuciu celowo nie zeszlifowano.

Jak powstaje ręcznie kuty nóż japoński?

Kowal zgrzewa twardą stal węglową z miękkim żelazem, kuje klingę na kształt, wyżarza ją, hartuje w wodzie albo oleju i odpuszcza. Potem klingę się prostuje, szlifuje i ostrzy, a na końcu osadza w rękojeści. W Sakai te etapy wykonują różni rzemieślnicy.

Czy kuty nóż jest lepszy od wycinanego?

Nie z powodu samego kucia. Według metalurga Larrina Thomasa kucie nie zagęszcza ani nie rozdrabnia współczesnej stali. O jakości decydują gatunek stali, obróbka cieplna i geometria klingi.

Co to jest honyaki?

Nóż z jednego kawałka twardej stali węglowej, bez miękkiej okładziny, hartowany różnicowo pod warstwą glinki, jak miecz. Ma widoczny hamon. Hartowanie jest ryzykowne: jeden z kowali z Sakai mówi o co najmniej jednej pękniętej klindze na dziesięć.

Dlaczego na japońskim nożu nie ma nazwiska kowala?

W Sakai nóż wykonuje kilku rzemieślników, a sprzedaje hurtownik, którego marka trafia na klingę. Nazwa odpowiada za cały łańcuch produkcji, nie za jedną osobę. Na nożach dla pasjonatów coraz częściej pojawia się jednak nazwisko kowala.

W jakiej temperaturze hartuje się nóż?

Warsztaty z Sakai podają 750–800°C przed gwałtownym schłodzeniem, a potem odpuszczanie w temperaturze około 150–200°C. Dokładne wartości zależą od stali i warsztatu, dlatego źródła podają zakresy, a nie jedną liczbę.

Co to jest kurouchi?

Czarna powierzchnia klingi, na której celowo zostawiono zgorzelinę po kuciu. Sprzedawcy podkreślają, że częściowo chroni stal węglową przed rdzą i obniża koszt, bo odpada część polerowania. Na samą krawędź nie wpływa.

Więcej o rzemiośle nożowniczym

Kowale, warsztaty i to, co naprawdę da się o nich sprawdzić.

Przeglądaj kategorię

Autor

Damian Maciejewski

Od 2010 roku prowadzi Ostry-Sklep.pl
i OstrzalkiLansky.pl –
sklepy z nożami kuchennymi, japońskimi i EDC oraz sprzętem do ostrzenia.
Ponad 200 tysięcy zrealizowanych zamówień, wyróżnienie eGazele Biznesu 2014.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *